UOKiK-u w przypadku stwierdzenia praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów, może nałożyć karę w wysokości do 10 proc. Obrotu na przedsiębiorcę i do 2 mln zł na osobę zarządzającą. Zatem skoro nie ma oficjalnych wytycznych, określenie należy Instytucje kupna po stronie niepokojące” proponowany model skonsolidowany na taśmę uznać za dozwolone – uważa kierownictwo sieci Biedronka. Ponieważ nie tylko Biedronka miała problemy z prawidłową procedurą wymaganą przez dyrektywę Omnibus, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał broszurę “Informacja o obniżce ceny. Wyjaśnienia Prezesa UOKiK”.

Biedronka pokazuje trzy ceny zamiast jednej? UOKiK rozpoczyna kontrole w całej Polsce

  • Biedronka, będąca jednym z największych detalistów w Polsce, również musiała dostosować się do tych nowych przepisów.
  • Biedronka podkreśla, że w swojej ofercie ma ponad 1000 produktów szkolnych, a podstawowy zestaw potrzebny uczniowi można kupić już za nawet 9,90 zł.
  • O szczegółach działań, jakie UOKiK zamierza w tej kwestii podjąć, dowiemy się w przyszłym tygodniu – informują wiadomoscihandlowe.pl.
  • Dołącz do nas i bądź na bieżąco z najnowszymi informacjami, które mają znaczenie.
  • Carrefour zastosował krótszą frazę – „cena najniższa z 30 dni”.

Aby przekonać się czym jest “cena referencyjna”,  najpierw musieli kliknąć w hasło “info”. Cena promocyjna to ta, którą trzeba zapłacić za towar w trakcie trwania aktualnej promocji. Cena regularna to pierwotna cena produktu, która obowiązywałaby, gdyby dany produkt nie był w ogóle przeceniony. To jest właśnie ta najniższa cena z ostatnich 30 dni, której wymaga dyrektywa Omnibus. “Biedronka zamraża ceny ponad 4000 produktów i rozprawia się z VAT-em” — czytamy w komunikacie Jeronimo Martins, właściciela sieci.

Szczegóły tego “royal wedding” trzymane są w tajemnicy. Co wiadomo o ślubie księżniczki Marii Karoliny?

Zgodnie z przepisami prowadzący sklepy stacjonarne i internetowe muszą informować o najniższej cenie danego artykułu z 30 dni poprzedzających konkretną promocję. Jak podają wiadomoscihandlowe.pl – Biedronka postanowił skrócić przekaz kierowany do klientów. W styczniu w sklepach sieci przy produktach przecenionych prezentowana było określenie “cena referencyjna”, co w praktyce oznaczało najniższą cenę produktu z okresu 30 dni przed obniżką. Ale na etykietach brakowało precyzyjnej informacji, Paul Tudor Jones II-historia sukcesu na rynku Forex czym jest owa “cena referencyjna”. Z kolei w sklepie internetowym Biedronka Home klient musiał kliknąć w hasło “info”, by uzyskać informację, o co tak naprawdę chodzi z “cen referencyjną”. Biedronka – największa sieć dyskontów w Polsce – dostosowała się do tego prawa na własnych zasadach.

Chińska sieć robi drugie podejście do Polski. Za pierwszym razem powstrzymała ją pandemia

Więcej – wynika z danych finansowych portugalskiej Grupy Jeronimo Martins, właściciela Biedronki. Pod koniec czerwca sieć liczyła w Polsce 3432 sklepów. Zdaniem urzędników określenie “cena referencyjna”, którego używa Biedronka w swoich etykietach, jest “nieprecyzyjne i niewystarczające”. Na początku stycznia Biedronka przekazała, że wprowadziła dyrektywę Omnibus.

Ładak tłumaczy, że sieć podaje tę informację w papierowych folderach dostępnych w sklepach, w aplikacji Biedronka oraz na stronie biedronka.pl. Na samym początku, sieć Biedronka stosowała własne oznaczenia cen w swoich promocjach. W przypadku produktów w ofercie promocyjnej, widniała informacja o tzw. Cenie referencyjnej, jednak sklep nie dostarczał jasnego wyjaśnienia, co tak naprawdę to oznaczenie oznaczało. W rzeczywistości, cena referencyjna była po prostu najniższą ceną obowiązującą za dany produkt w ciągu 30 dni poprzedzających rozpoczęcie promocji. Niemniej jednak, brak klarownych wyjaśnień i interpretacji tego terminu budził wątpliwości i niezadowolenie klientów.

Biedronka zmienia oznaczenia cen. Warto wiedzieć, jeśli chcesz korzystać z promocji

Ostatnio zresztą sąd stanął właśnie po stronie urzędu, a Biedronka ma zapłacić 115 mln zł kary za “praktyki naruszające zbiorowe interesy konsumentów”. Jak zapewnia Andrzej Figiel, dyrektor rozwoju sieci MarketVita​, sieć dostosowuje się do oczekiwań klientów. Doskonałym przykładem takiej strategii było podejście do dość specyficznych klientów jakimi byli amerykańscy żołnierze Fucking kilkanaście przedsiębiorcy błędy stacjonujący w bazie pod Rzeszowem.

Co będzie droższe w 2023? Dane GUS i prognozy ekonomistów

Jak już informowaliśmy w INNPoland.pl, niektóre znane marki nie wdrożyły tych regulacji. Etykiety produktów w Biedronce zawierają cenę regularną, cenę referencyjną (czyli najniższą cenę danego produktu w ciągu ostatnich 30 dni) oraz cenę promocyjną, za którą obecnie można kupić konkretny towar. Biedronka, będąca jednym z największych detalistów w Polsce, również musiała dostosować się do tych nowych przepisów. Biedronka zmieniła mylący dla klientów sposób pokazywania cen swoich produktów. Zrobiła to pod wpływem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK). Nowy system – zgodnie z obowiązującą od początku roku dyrektywą Omnibus – ma wyraźnie pokazywać, jaka jest aktualna cena produktu, a w przypadku promocji – również jego najniższą cenę w ciągu 30 ostatnich dni.

Biedronka uległa po interwencji UOKiK. Chodzi o ceny

Kierownictwo sieci sklepów Biedronka nie ma sobie nic do zarzucenia i uważa, że zmiany w prawie zostały prawidłowo wdrożone. UOKiK zapewnia, że monitoruje rynek i wnikliwie sprawdza, czy przedsiębiorcy przestrzegają nowych przepisów dotyczących prawidłowego uwidaczniania promocji. Nie sposób byłoby się także doszukiwać jakichś błędów formalnych w sposobie prezentacji ceny przez sieć. Cena referencyjna w Biedronce została podana w taki sposób, że kupujący ma możliwość zapoznania się z nią. Pod warunkiem, że ma dostatecznie dobry wzrok, bo sama informacja chyba nie należy do najbardziej czytelnych.

Można polemizować ze stwierdzeniem, że obowiązek informowania o cenach referencyjnych nie obejmuje produktów świeżych. Sprzedawca ma wówczas obowiązek obok informacji o samej obniżce uwidocznić informację o cenie sprzed pierwszego zastosowania obniżki. Trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia do fragmentu o sprzedaży pakietowej. Teoretycznie nie mamy tutaj do czynienia z obniżką ceny w rozumieniu przepisów dyrektywy Omnibus. Jednym z najważniejszych założeń jest obowiązek informowania klientów o najniższej cenie w ciągu ostatnich 30 dni. W ten sposób klient może ocenić, czy promocja, na którą obecnie się natknął, faktycznie jest korzystna.

cena referencyjna biedronka

Sprawdzaliśmy już, jak z nowymi przepisami radzą sobie sklepy internetowe. Wiele z nich wciąż popełnia błąd stosowania jednej przekreślonej ceny obok tej aktualnej. Tymczasem klienci sklepów Biedronki mogą zobaczyć aż trzy różne ceny, z czego przekreślone są dwie. Najpopularniejsza sieć dyskontów w Polsce podaje bowiem, jak sama zadeklarowała, cenę regularną, cenę promocyjną i cenę referencyjną. Tym samym Biedronka niejako sama robi to, czego nie zrobiło rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii. Nazwała po swojemu wszystkie wymagane przepisami elementy.

Mogłoby ceteris paribus (przy niezmienionych innych czynnikach — red.) podwyższyć inflację w kwietniu o ok. 1 pkt proc. Wydaje się jednak, że ostateczny wpływ tej zmiany na dynamikę cen będzie mniejszy — mówił w komentarzu dla Business Insidera Marcin Kujawski, ekonomista BNP Paribas Banku Polska. Wcześniej Lidl, wicelider polskiego rynku, zadeklarował utrzymanie ceny ok. 1600 produktów. Biedronka natomiast podkreśla, że prawidłowo dostosowała się do zmian w prawie, jakie zaczęły obowiązywać wraz z początkiem 2023 r. I nie można mieć żadnych zastrzeżeń do terminu “cena referencyjna”. W ostatnich tygodniach szyld MarketVita pojawił się w Zawierciu, Sosnowcu, Katowicach oraz Chorzowie.

  • Był to jej autorski pomysł na wprowadzenie nowego prawa — implementację Omnibusa w Polsce — informują wiadomoscihandlowe.pl.
  • W sklepach tej sieci przy przecenionych produktach widniało określenie “cena referencyjna”, oznaczające najniższą cenę produktu z okresu 30 dni przed obniżką.
  • W rzeczywistości, cena referencyjna była po prostu najniższą ceną obowiązującą za dany produkt w ciągu 30 dni poprzedzających rozpoczęcie promocji.
  • Cena referencyjna w Biedronce została podana w taki sposób, że kupujący ma możliwość zapoznania się z nią.
  • Sieć dodaje, że cena referencyjna nie pojawia się przy wszystkich artykułach spożywczych.

Obowiązują nowe przepisy wynikające z dyrektywy Omnibus, które wzmacniają ochronę konsumentów. Urzędowi nie podoba się sposób wdrożenia dyrektywy Omnibus przez sieć dyskontów. Chodzi o zmianę prezentowania cen na etykietach, którą wymusiły unijne przepisy. Biedronka twierdzi, że nowy obowiązek wypełniła wzorcowo.

Z oficjalnego komunikatu wynika, że klienci znajdą na etykietach trzy ceny. “Dzięki temu realnie przekonają się, ile pieniędzy pozostaje na co dzień w ich portfelach” – czytamy. Sieć sklepów Biedronka musiała podporządkować się wytycznym przedstawionym przez Tomasza Chróstnego, prezesa UOKiK i zmienić oznaczenia cen produktów.